Category Archives: News

The Case of the King of Clubs, czyli kolejne newsy o Stumptown

tumblr_mz3sogpKqa1r67kz0o1_1280

Tegoroczne Emerald City Comicon przeszło już do historii. Nie skuszę się na żadne podsumowanie tej imprezy, bo przyznam, że nie śledziłem szczególnie pilnie wydarzeń konwentu. Ponadto, jeśli wierzyć blogowi Image Comics Journal, to nie wydarzyło się tam nic godnego większej uwagi. Nawet jeśli Krzysiek Tymczyński patrzył na tę imprezę wyłącznie przez pryzmat Image, nietrudno odnieść wrażenia, że dotyczyło to również innych wydawnictw. Tym razem ECCC przeszło więc bez większego echa. Poza jednym małym, istotnym dla mnie, wyjątkiem. To czego osobiście chciałem się dowiedzieć wybrzmiało przy okazji konwentu i mogę napisać, że czuję się… zmieszany. Greg Rucka zdradził bowiem trochę więcej szczegółów z nadchodzącej w tym roku kontynuacji Stumptown.

Najistotniejszą bodaj zmianą w stosunku do dotychczasowych story-arców, będzie zmiana rysownika. Do tej pory ilustrowaniem serii zajmował się Matthew Southworth i wychodziło mu to świetnie. Portland w jego ujęciu miało swój niewątpliwy urok, do czego zresztą twórcy od początku zdawali się dążyć. Założeniem serii było m.in pokazanie specyficznego oblicza tej aglomeracji i to właśnie dlatego Rucka szukał  rysownika, który tak jak on będzie „czuł” to miasto. Southworth był idealnym kandydatem – znał Portland jak własną kieszeń. Połączenie sił dwóch localsów przyniosło spodziewane efekty. W przypadku nowego story-arcu rysownikiem będzie Justin Greenwood, odpowiedzialny za kreskę m.in. w Wasteland (Oni Press) i The Fuse (Image Comics). Rucka oczywiście go chwali, ale nie wiem, czy Google Earth albo chociażby fotograficzna dokumentacja wykonana na potrzeby serii będzie w stanie pomóc Greenwood’owi naśladować Portland tak  jak naśladował je Southworth – intuicyjnie i z wyczuciem. Przekonany jestem że zabraknie tego feelingu, ale na pocieszenie powinien zostać dobry scenariusz.

W przypadku fabuły Rucka obiecuje przede wszystkim dorzucić kilka nowych rysów do portretu głównej bohaterki. Sprawa, jakiej podejmie się tym razem, będzie bardzo osobista i ujawni nieco mroczniejsze cechy Dexedrine, oraz wystawi na światło jej przeszłość, o której seria  Stumptown  do tej pory milczała. The Case of The King of Clubs, ma być mocno sugestywną i najpoważniejszą jak dotąd opowieścią z cyklu. Ma być też dowodem, że Dex jest także bardzo niebezpieczną osobą, ukrytą zazwyczaj pod  maską kpiarskiej i wiecznie spłukanej hazardzistki.

Nowy story-arc wystartuje na jesieni tego roku i będzie liczył pięć zeszytów. Ciekawy jestem tych wszystkich zmian, więc z pewnością zainwestuję w serię. Zresztą inwestowałbym tak, czy inaczej – Stumptown jak na razie ma u mnie duży kredyt zaufania.

Reklamy

Powell in Little China

btilcPamiętacie Wielką drakę w chińskiej dzielnicy? Dzieło pamiętnej ery VHS-ów i rozpasanego kina akcji lat 80-tych wraca, tym razem do komiksu. Zrealizowany przez  Johna Carpentera w konwencji fantastyczno-komediowej film, opowiadał o pojedynku starożytnego demona z… kierowcą ciężarówki. To tak w bardzo  dużym skrócie. Brzmi to z pewnością trochę niedorzecznie jak na film (jakkolwiek by on się nie udał), do komiksu natomiast pasuje wręcz idealnie.  Na pewno większość z Was widziała Wielką drakę… lub przynajmniej kojarzy charakterystyczną rolę Kurta Russela, grającego Jacka Burtona. Wszystkim, którzy film znają jak i  tym, którzy go zaledwie kojarzą, Boom! Studios planuje jeszcze raz odświeżyć o nim  pamięć.

Nieznane są jeszcze bliższe szczegóły dotyczące komiksu. Na razie zdążyliśmy poznać jedynie autorów tego tytułu, z czego choćby nazwisko scenarzysty jest już dość sensacyjne – mowa o Ericu Powellu, twórcy The Goon. Rysunkami natomiast zajmie się utalentowany Brian Churilla (Sixth Gun: Sons of The Gun; Te Secret History of D.B. Cooper). W prace nad komiksem podobno zaangażowany jest nawet John Carpenter, jako konsultant scenarzysty. Chyba robi to wszystko dobre wrażenie, prawda?  Czy będzie to tylko adaptacja filmu, czy może znajdziemy tam zupełnie nową historię – tego na razie nie wiadomo. Pewne jest  natomiast jedno, będzie tam Jack Burton, więc powinniśmy liczyć na sporą dawkę humoru.

Powrót Dexedrine w 2014 roku

stumptown4…taką niespodziewaną (i równie lakoniczną) informację ogłosiło Oni Press na swoim  blogu. Stumptown, komiks o  brawurowej pani detektyw, wydany był do tej pory  w dwóch miniseriach: w 2009 i 2012 roku. Sama decyzja o wznowieniu tytułu nie powinna być dla nikogo zaskakująca, bo potwierdziło się tylko to, o czym jakiś czas temu wspominał Greg Rucka. Co jest natomiast największą niespodzianką to fakt, że Stumptown powróci jako ongoing. CBR prognozuje start serii najwcześniej w lipcu, ale więcej szczegółów dowiemy się pewnie już na nadchodzącym  Emerald City Comicon, zaplanowanym na 28-30 marca. Śpiewam ze szczęścia.

Początek końca

Niniejszy post poświęcam w przede wszystkim tym niezorientowanym i tym, którzy w jakiś  niepojęty, meandryczny sposób trafili w to miejsce. Czytelnikowi biegłemu w materii, przybyłemu tutaj tropem pozostawionym na Bloggerze (czy w innych miejscach), także należą się pewne wyjaśnienia, więc przechodzę do meritum sprawy.

To moja pierwsza wypowiedź na WordPressie, ale nie pierwsza na blogu pod tytułem Bullets Are The Beauty – od lutego zeszłego roku próbowałem działać pod tym szyldem na łamach platformy Google. Miałem początkowo dość zapału do swojej pisaniny, ale czas w miarę szybko i boleśnie zweryfikował te ambicje. Dzisiaj wieje tam przerażającą pustką, wprawdzie jeszcze są jakieś wejścia, ale mogę je raczej zaliczyć do przypadkowych. Powodów dla których zarzuciłem pisanie tak szybko jest kilka, są jednak prozaiczne: brak czasu, samozaparcia  i szczególnie silnej wiary w to co tam wypisywałem. Statystyki również mówiły same za siebie – kilkanaście do maksymalnie kilkudziesięciu unikalnych wejść dziennie nie było spektakularnym wynikiem. Potem doszły jeszcze pewne „życiowe” okoliczności i tak oto blog został ugotowany.  W objęciach Bloggera pisałem więc krótko, ale pochwalę się, że dość efektywnie (jeśli tak mogę to nazwać). Dzięki blogowi dostrzegło mnie kilka osób znacznie bardziej ode mnie doświadczonych, co z kolei umożliwiło mi współpracę z Kolorowymi Zeszytami. Pomimo braku moich nowych recenzji również i tam, trwa ta kolaboracja po dziś dzień (dzięki wielkiej wyrozumiałości Kuby Oleksaka), ale już na nieco innych zasadach.

Pomyślałem jednak, że razem z nowym rokiem dam sobie także nową szansę. Bo pomimo wszystkiego korci mnie czasem żeby coś napisać – chyba silniejsze to jest ode mnie. Dlatego uznałem, że nie ma co dłużej  tłamsić w sobie tego instynktu skryby. To byłoby zresztą nielogiczne i co więcej, niezdrowe.  Na Bloggera jednak nie mogłem już patrzeć, stąd przenosiny  na nową platformę i drobna zmiana – górnolotnie to określę – designu. Mam nadzieję, że nie będzie bił po oczach. Większość postów przeniosłem ze starego miejsca, żebyście nie musieli go już odwiedzać – blog jeszcze przez jakiś czas będzie aktywny, ale pewnie niedługo go skasuję, jak już wszyscy zakodują gdzie się ewakuowałem.

Nie obiecuję sobie i Wam zbyt wiele po tej reanimacji  –  kilka wpisów w miesiącu będzie sukcesem. Newsy, zapowiedzi, jakaś recenzja. Będzie miło jak czasem rzucicie okiem, a najlepiej jak skorzystacie z RSSa. Zapraszam więc do odwiedzin, komentowania i kontaktu mailowego, jeśli ktoś poczuje taką potrzebę.

A z okazji nowego roku życzę Wam wszystkiego najlepszego: góry nowych komiksów, masy porywających opowieści i jak najwięcej pieniędzy, które będziecie musieli za to zapłacić.

Snapshot na Kolorowych Zeszytach

snapshot2Całkiem niedawno Andy Diggle razem z Jock’iem doprowadzili do końca ich wspólną mini-serię pt. Snapshot. O swoich wrażeniach z lektury komiksu piszę  na Kolorowych Zeszytach, więc jeśli ktoś ostatnio tam nie zaglądał to serdecznie zapraszam. Recenzja znajduje się tutaj. Dziękuję redakcji Kolorowych za umożliwienie mi publikacji tekstu.