Tag Archives: Greg Rucka

O „Veil” na Kolorowych Zeszytach

veil-wakesKolorowe Zeszyty opublikowały kolejną moją recenzję. Tym razem wziąłem pod lupę „Veil”, miniserię autorstwa Grega Rucki i Toniego Fejzuli. Poniżej tylko krótki wstęp, natomiast po resztę (gdyby ktoś chciał czytać dalej) zapraszam już do źródła.

Veil” od samego początku był projektem stojącym pod dużym znakiem zapytania. Nie dość że scenarzysta, chociaż powszechnie uznany, nigdy wcześniej nie próbował sił w komiksie grozy, to także od strony formalnej zapowiedziana przez Dark Horse mini-seria również była sporą niewiadomą. Obecnie „Veil” dobiegł już końca i jak to zwykle bywa obawy w dużej mierze okazały się płonne. Tym razem Rucka okazuje się być jednak autorem bardziej skupionym na przestawieniu atrakcyjnej fabularnie historii, niż na pogłębianiu portretów głównych bohaterów…

Całość recenzji znajdziecie  TUTAJ .

Wrześniowy preorder (2014)

Póki co żadne inne posty mi nie wychodzą oprócz zapowiedzi i ewentualnych preoderów, cały czas jednak mam nadzieję, że kiedyś coś zrecenzuję. Być może jeszcze w tym miesiącu taki tekst się pojawi, ale co to będzie – sam jeszcze nie wiem. Tymczasem mam dla Was garść zeszytów (spalił na panewce plan całkowitego wycofania się z ich zakupu), które we wrześniu trafią na moją półkę. Jest też kilka „jedynek”. Zacznę od tej z Boom! Studos.

1. Cloaks #1 (Boom! Studios).

Cloaks_01_Cvr_Noto

Boom! zbiera w moim portfelu coraz większe żniwo. W zasadzie to nie ma już w  tym wydawnictwie miesiąca bez ciekawej premiery. Tak jest i tym razem. Komiks o ulicznym iluzjoniście wplątanym w działania tajnej organizacji ma co najmniej dwóch ojców – pierwotnie pomysł na tę mini-serię wyszedł od  aktora i scenarzysty Davida Henrie’go, za scenariusz natomiast odpowiedzialny jest Caleb Monroe (Steed and Mrs. Peel, Occupy Comics). Mini-seria narysowana będzie przez Mariano Navarro (Protocol: Orphans) i w założeniu ma być trochę thrillerem i trochę historią szpiegowską. Co ciekawe, wątek iluzjonisty na usługach tajnej agencji (co będzie kanwą komiksu) nie wziął się z kosmosu  CIA też kiedyś podobno współpracowała z iluzjonistami, a w czasie II wojny światowej również się poniekąd przydawali (jak twierdzi Monroe). Twórcy pomimo skromnego dorobku macali już palce w podobnej konwencji, więc teoretycznie powinni wiedzieć co i jak się pisze (lub rysuje). Summa summarum, tytuł wydaje się obiecujący.

2. Grendel vs. The Shadow #1 (Dark Horse)

grendelvsshadow

Przyznam, że jestem więcej niż zielony jeśli chodzi o te postacie.I chyba głównie to mnie skłoniło do zainteresowania się tym tytułem – liczę, że będzie to dla mnie początek jakiejś większej przygody z tymi bohaterami.  Tak przynajmniej twierdzi Matt Wagner (scenarzysta i rysownik), który obiecuje, że Grendel vs. The Shadow jest m.in. dla takich czytelników jak ja. Zachęca również do zakupu niewielka objętość tego crossoveru – jedynie trzy zeszyty (chociaż de facto jest to pozorna liczba, bo każdy numer ma liczyć 48 stron – co też w przypadku mini-serii nie trafia się często). Komiks zauważony został także na blogu Pulp Warsaw co dla również nie jest dla mnie bez znaczenia – Jakub Górecki generalnie ma nosa do takich klimatów (polecam bloga całościowo – bardzo oryginalne miejsce), więc nie wypada mu nie wierzyć.

3. Stumptown v3 #1 (Oni Press)

stumptown3

Wszystko z jednego chyba powodu: od 2012 roku, czyli od kiedy, całkiem przypadkowo zresztą, kupiłem pierwszy zeszyt drugiego story-arcu (The Case of the Baby in the Velvet Case), wciąż nie spotkałem lepiej napisanej postaci kobiecej. Wymiękają przy niej nawet te pozostałe wymyślone przez Ruckę, czyli Carrie Stetko, Tara Chase i Forever Carlyle. Dexedrine po prostu rządzi. Niepodzielnie. Żal mi tylko odejścia Southwortha z serii, bo bardzo jego styl był zrośnięty zarówno z historią jak i z postacią, ale Greenwood też powinien dać radę. Zresztą, co ja piszę – musi dać radę! Pisze oczywiście nadal Greg Rucka. Nie możecie tego nie kupić.

Powyższą listę uzupełniają jeszcze: Names #1 (Vertigo), Empty Man #4 (Boom!), Shadow: Midnight in Moscow #5 (Dynamite), Empire of Dead: Act Two #1 (Marvel).

The Case of the King of Clubs, czyli kolejne newsy o Stumptown

tumblr_mz3sogpKqa1r67kz0o1_1280

Tegoroczne Emerald City Comicon przeszło już do historii. Nie skuszę się na żadne podsumowanie tej imprezy, bo przyznam, że nie śledziłem szczególnie pilnie wydarzeń konwentu. Ponadto, jeśli wierzyć blogowi Image Comics Journal, to nie wydarzyło się tam nic godnego większej uwagi. Nawet jeśli Krzysiek Tymczyński patrzył na tę imprezę wyłącznie przez pryzmat Image, nietrudno odnieść wrażenia, że dotyczyło to również innych wydawnictw. Tym razem ECCC przeszło więc bez większego echa. Poza jednym małym, istotnym dla mnie, wyjątkiem. To czego osobiście chciałem się dowiedzieć wybrzmiało przy okazji konwentu i mogę napisać, że czuję się… zmieszany. Greg Rucka zdradził bowiem trochę więcej szczegółów z nadchodzącej w tym roku kontynuacji Stumptown.

Najistotniejszą bodaj zmianą w stosunku do dotychczasowych story-arców, będzie zmiana rysownika. Do tej pory ilustrowaniem serii zajmował się Matthew Southworth i wychodziło mu to świetnie. Portland w jego ujęciu miało swój niewątpliwy urok, do czego zresztą twórcy od początku zdawali się dążyć. Założeniem serii było m.in pokazanie specyficznego oblicza tej aglomeracji i to właśnie dlatego Rucka szukał  rysownika, który tak jak on będzie „czuł” to miasto. Southworth był idealnym kandydatem – znał Portland jak własną kieszeń. Połączenie sił dwóch localsów przyniosło spodziewane efekty. W przypadku nowego story-arcu rysownikiem będzie Justin Greenwood, odpowiedzialny za kreskę m.in. w Wasteland (Oni Press) i The Fuse (Image Comics). Rucka oczywiście go chwali, ale nie wiem, czy Google Earth albo chociażby fotograficzna dokumentacja wykonana na potrzeby serii będzie w stanie pomóc Greenwood’owi naśladować Portland tak  jak naśladował je Southworth – intuicyjnie i z wyczuciem. Przekonany jestem że zabraknie tego feelingu, ale na pocieszenie powinien zostać dobry scenariusz.

W przypadku fabuły Rucka obiecuje przede wszystkim dorzucić kilka nowych rysów do portretu głównej bohaterki. Sprawa, jakiej podejmie się tym razem, będzie bardzo osobista i ujawni nieco mroczniejsze cechy Dexedrine, oraz wystawi na światło jej przeszłość, o której seria  Stumptown  do tej pory milczała. The Case of The King of Clubs, ma być mocno sugestywną i najpoważniejszą jak dotąd opowieścią z cyklu. Ma być też dowodem, że Dex jest także bardzo niebezpieczną osobą, ukrytą zazwyczaj pod  maską kpiarskiej i wiecznie spłukanej hazardzistki.

Nowy story-arc wystartuje na jesieni tego roku i będzie liczył pięć zeszytów. Ciekawy jestem tych wszystkich zmian, więc z pewnością zainwestuję w serię. Zresztą inwestowałbym tak, czy inaczej – Stumptown jak na razie ma u mnie duży kredyt zaufania.

Powrót Dexedrine w 2014 roku

stumptown4…taką niespodziewaną (i równie lakoniczną) informację ogłosiło Oni Press na swoim  blogu. Stumptown, komiks o  brawurowej pani detektyw, wydany był do tej pory  w dwóch miniseriach: w 2009 i 2012 roku. Sama decyzja o wznowieniu tytułu nie powinna być dla nikogo zaskakująca, bo potwierdziło się tylko to, o czym jakiś czas temu wspominał Greg Rucka. Co jest natomiast największą niespodzianką to fakt, że Stumptown powróci jako ongoing. CBR prognozuje start serii najwcześniej w lipcu, ale więcej szczegółów dowiemy się pewnie już na nadchodzącym  Emerald City Comicon, zaplanowanym na 28-30 marca. Śpiewam ze szczęścia.

Zapowiedź: Veil

veilOstatnio, a było to niestety już dość dawno temu (musicie wybaczyć tą moją ciągłą absencję), pisałem o świeżym komiksie RuckiOkazuje się, że scenarzysta nie poprzestaje jedynie na Lazarusie, więc z obowiązku (i bałwochwalczego wręcz uwielbienia) nie wypada mi ominąć kolejnej zapowiedzi jego komiksu, tym razem ze stajni Dark Horse. Tytuł, o którym mowa to Veil, zapowiedziany na tegorocznym New York Comic Con. Zasadniczo nie dowiedziałem się niczego konkretnego o komiksie, ale jak to bywa w przypadku zapowiedzi, często są mgliste i enigmatyczne. Historia zacznie się od nietypowej pobudki na opuszczonej stacji metra. Bohaterka którą to spotkało, nie pamięta jak się tam znalazła, a na dodatek (jak na mocne otwarcie przystało) kładzie trupem kilku, chcących ją skrzywdzić facetów. I tak dalej, i tak dalej…

Jak sądzę Veil będzie czymś w rodzaju horroru / urban fantasy. Z pewnością nie jest to klimat z którym Greg Rucka wcześniej miał do czynienia, o czym zresztą sam wspomina. Autorem ilustracji został Toni Fejzula, Serb mieszkający w Hiszpanii. Artysta jak dotąd z krótkim komiksowym CV, bo są to jednynie dwa albumy na rynku frankofońskim, ale wśród nich jest elegancko i klimatycznie wyglądający Central Zero. Dlatego liczę na dużą niespodziankę i eksplozję talentu.

Wydawca też liczy na duże zainteresowanie, równocześnie powiększając swój heroine lineup (Buffy, Serenity, Ghost) o kolejną już bohaterkę. Veil swoją premierę będzie miało 5 marca 2014. Na całość tej mini-serii złoży się 5 zeszytów.